Filmy dla maturzystów i nie tylko

Filmy dla maturzystów i nie tylko

 Jeżeli ktoś zdaje maturę z polskiego, czy historii, to szczególnie zapraszam do przeczytania tego posta. Wymieniam tutaj filmy, które opierają się na wydarzeniach historycznych, lub są ekranizacją lektur. Oprócz czytania książek lepiej zapamiętujemy pewne rzeczy i utrwalamy  fakty oglądając filmy. Myślę, że są one świetną opcją zarówno dla osób, które są słuchowcami, jak i wzrokowcami.


Zacznę od ekranizacji lektury; czyli mój (jak nie ulubiony) to jeden z ulubionych filmów, a mianowicie HAMLET
Trwa on 4 godziny, ALE gra aktorska głównego bohatera- Kenneth`ego- rekompensuje wszystko. W Hamlecie jest dużo monologów. Nasz aktor miał się czym popisać. Gorąco polecam!



Tym razem coś historycznego, czyli film o mężczyźnie, który dokonał niemożliwego. Razem z wielką armią oraz 50 słoniami dotarł do Rzymu przez Alpy. Mowa tutaj o Hannibalu Barkasie


  Zapewne każdy kojarzy słowa; "I ty, Brutusie przeciwko mnie?". Prawdopodobnie Juliusz Cezar powiedział właśnie to, kiedy go mordowano. Polecam Ci więc film o człowieku, który w swoim życiu dokonał niewątpliwie wielkich rzeczy. Miał także romans z uchodzącą za jedną z najpiękniejszych kobiet- Kleopatrą. Oprócz tego, że brał udział w wojnach, a więc siłą rzeczy zabijał, umiał okazywać miłosierdzie- darował bowiem życie jednemu z Galów- Wercyngetoryksowi. 



Jest to pierwszy post z tej serii. Bardzo chciałabym ją kontynuować, ale z czasem się okaże, jak mi to pójdzie. ;))
Dajcie znać, czy któryś z filmów oglądaliście i jak się podobał.

Mikołaj odwiedził i mnie!

Mikołaj odwiedził i mnie!

Grudzień to wyjątkowy czas- większość z nas go uwielbia. Między innymi przez aurę, jaka towarzyszy temu miesiącowi, ale również przez świętego, który nas odwiedza (oczywiscie jeśli byliśmy grzeczni!). 

Mnie odwiedziło w tym roku aż trzech mikołajów! Jeden z nich bardzo mądrze stwierdził, że aktualnie bardziej przydadzą mi się pieniądze, niż jakiekolwiek prezenty;) Inni natomiast nie chcieli sie powtarzać i złożyli na moje ręce male co nieco. Sami zobaczcie!






Wszystkie te rzeczy na pewno mi się przydadzą. Mam nadzieję, że zwłaszcza ta skarbonka :P Oprócz tego zostałam obdarowana słodyczami.

A Wy co dostaliście 6 grudnia? ;)
Mix zdjęć

Mix zdjęć


Jak co jakiś czas, zapraszam na podsumowanie miesiąca w formie zdjęć! :-)


 wieczorki/`no co, tylko sobie siedzę na grzejniku`
w
moje miasto rano/z Wiki
lektury,lekturki/ kino z Gabą
 nareeeeszcie mam prawko/ kolejny driver
polska, złota jesień
przed imprezką/ zakupki
znów miasto rano/ nowe filtry- trzeba korzystać;D
18party/ Częstochowa

18party #2/ taaak, to w mojej szkole
a tu w drodze do szkoły/ Żydzi zostawili coś po sobieZapraszam również na swojego instagrama : INSTA
Przyjaciele z Izraela

Przyjaciele z Izraela

Do mojej szkoły co jakiś czas przyjeżdża młodzież z Izraela. Jest to pewnego rodzaju integracja, poznawanie nawzajem swoich kultur i uświadamianie im, że Polska nie musi się kojarzyć jedynie z tymi negatywnymi wydarzeniami i miejscami. 


Poznałam kilka osób, które nieco opowiedziały mi o swoim kraju, ich edukacji i spostrzeżeniach co do Polski. Uwielbiam poznawać opinię innych ludzi, zwłaszcza obcokrajowców, którzy mają nieco inne spojrzenie na pewne sytuacje, dlatego niezmiernie się cieszę, że miałam okazję ich poznać. Jako ciekawostkę mogę Ci napisać, że w Izraelu każdy dom wyposażony jest w `pokój bezpieczeństwa`. Podczas ataku wszyscy się do niego udają i przeczekują nalot.



Bardzo się ciesze, że szkoła daje mi takie możliwości. Na szczęście moja jest bardzo otwarta na wszelką aktywność, dlatego działa u nas m.in kółko teatralne, powstaje radio, organizowane są różne ciekawe akcje typu: zbieranie pieniędzy na psiaki ze schroniska, czy chociażby wprowadzony w tym roku `English day`.

Koniecznie daj znać, jakiego doświadczenia mogłeś zaznać i Ty. Jestem ciekawa czy w Twojej szkole jest podobnie? Czekam na odpowiedzi;)
Jesień jest piękna!

Jesień jest piękna!

Witam Cię bardzo serdecznie! Dopiero od niedawna zaczęłam doceniać piękno, jakie niesie ze sobą nasza polska jesień. O tej porze, aura na dworze jest wyjątkowa, m.in za sprawą kolorowych liści, które spadają z drzew.


Chcąc wykorzystać to piękno, razem z koleżankami wybrałam się na sesję. Typowo jesienną, a więc nasze outfity składały się ze sweterków, płaszczy i szali. Byłyśmy w trójkę, dlatego czas na zdjęcia dla każdej z nas był ograniczony.

Zapraszam do oglądania efektów sesji;-)











Daj znać, które zdjecie podoba Ci się najbardziej!
Rossman -55%

Rossman -55%

Mimo tego, że promocja już minęła, ten wpis (a raczej recenzje produktów z tego wpisu) mogą się Wam przydać w przyszłości. Sama lubię czytać tego typu posty, bo często można się natknąć na jakieś ciekawe rzeczy, tzw. "perełki".


Zacznę od odżywki do rzęs, słynnej "Long 4 lashes". Miałam ją już wcześniej i to, co zrobiła z moimi rzęsami było nieprawdopodobne. Nalezy ją stosować 3 miesiące, u mnie efekty były widoczne już po miesiącu. Myślę, ze kto miał, ten wie o czym piszę. Na promocji kosztuje 45zł- mimo to bardzo bardzo warto!


Dalej jest mgiełka, która ma za zadanie utrwalić nasz makijaż. Jest to w mojej kosmetyczce nowość, dlatego na razie testuję.


Podkład z Eveline. Myślę, że wreszcie trafiłam na swój idealny! Zółty odcień, średnie krycie, lekkie nawilżenie, bardzo dobra cena;)


Jakąkolwiek bazę pod podkład mam pierwszy raz- swoją przygodę z makijażem zaczęłam niedawno. Trafiło na bazę z Bielendy, która wyrównuje koloryt skóry. Kupiłam skuszona licznymi pochwałami. Zobaczymy, jak się sprawdzi.



Ostatnią rzeczą jest puder, kupiony również z przypadku. Nie mam do niego zastrzeżeń, natomiast ja jako osoba "zielona" w temacie makijażu i dopiero się ucząca nie oczekuję zbyt wiele.



Dajcie znać, które z kosmetyków miałyście i jak się Wam sprawdziły;)

Nowy rok, nowa ja

Nowy rok, nowa ja

Zaskoczeni tytułem posta? :D Przecież to jeszcze nie czas na takie wpisy!

 Ta notka powstaje, żeby trochę zmotywować i Was, i siebie.
 Jak już wspomniałam-  szał na "nową mnie" pojawia się wraz z rozpoczęciem nowego roku. Ale tak naprawdę swoje postanowienia, założenia i cele powinniśmy non stop wprowadzać w życie i gnać je do przodu.


Być może już porzuciliście swoje cele na ten rok. Jeśli tak jest (oby nie!) , to mam nadzieję, że jak zobaczycie ten post- i zrobi się Wam głupio, że się poddaliście- to do nich powrócicie. Ostatnio mam "fazę" na spełnianie swoich marzeń i rozwijanie się.  Dodatkowo, nowym wyzwaniem jest matura, do której muszę się solidnie przygotować. Jestem dumna z tego, że udało mi się kilka razy pójść do "normalnej" pracy. Słowa normalnej użyłam, gdyż wcześniej dorabiałam sobie zbierając maliny, czy truskawki na wakacjach. NIC POWAŻNEGO. Dla jednych jest to śmieszne, dla mnie natomiast to coś nowego, duze wyzwanie i chociaż w jakimś stopniu- zarabianie na swoje potrzeby.


Od zawsze wszystko przekładałam na potem. Teraz moją dewizą jest: "Jak nie dziś, to kiedy?" A to wszystko przez patrzenie na świat inaczej, inne myślenie. Już niedługo mam zamiar zrobić sobie tatuaż- za zarobione (na poważnie;D) pieniądze.

Jestem ciekawa, jakie Wy mieliście (o ile w ogóle) plany i cele na Nowy Rok. Udało Wam się je już spełnić? Jesteście w trakcie ich realizowania, czy może poddaliście się? 

Copyright © 2014 Annileve , Blogger