White shirt

White shirt

Mamy i wrzesień! Czytając Wasze wpisy okazuje się, że spora część z Wam naprawdę lubi ten miesiąc. Ja nigdy nie zwracałam na niego jakiejś szczególnej uwagi, ale tym razem postanawiam się mu nieco przyglądnąć. Czy jest on "mój", czy też raczej nie ;) Jak jest u Was?

Jakiś czas temu dostałam od cioci spodnie, w kant, typu vintage. W momencie, kiedy je dostałam nie byłam w stanie ich założyć... teraz z dumą mogę powiedzieć, że już się mieszczę! A więc i prezentuję!


Choć biała koszulka została dobrana do czarnych dresów, to musze przyznać, że z tymi spodniami nie prezentuje się źle. Basic to jednak basic. 



W ten dzień strasznie wiało, stąd moja rozmazana kreska i łzawiące oczy.. :D
Macie jakieś plany na wrzesień? Koniecznie się nimi podzielcie!
Migawki z lipca/ sierpnia

Migawki z lipca/ sierpnia


Lubię swoje wspomnienia utrwalać na zdjęciach, stąd te migawki. Zaczynamy!

kuzynka z Irlandii wpadła!/ z mamą na shoppingu

pod koniec sierpnia troszkę zwiedzaliśmy; tu Zamość- zoo i rynek

po drodze zahaczyliśmy o Stary Dzików- cierkiew, gdzie kręcono film Katyń

kiedy nie patrzyliśmy Fafik znalazł się w wannie/ pieski go pogryzły:(

zdjęcie zrobione do mojego vinted- zapraszam!/ znaleziony przeze mnie w rowie kotek

u kuzynki/ spacerek z Werką

Zakopane/ Wawa z Ludwiką 

Pierwszy raz w Muzeum Powstania Warszawskiego

A do Warszawy wybrałyśmy się na wyścigi konne, pierwszy taki wypad

spotkanko z Wiką

pyszna owsianka/ 3.08 urodzinki taty

sierpień miesiącem znalezionych kotków/ Zakopane again i cudowna tęcza...

A co u Was działo się w sierpniu? 

Lustrzany labirynt i muzeum żywych zwierząt

Lustrzany labirynt i muzeum żywych zwierząt

 Cześć Wam! Każdy, kto przechadzał się uliczkami krakowskimi, nieoddalonymi zbytnio od rynku napotkał pewnie osobę, która zachęca nas do odwiedzenia lustrzanego labiryntu tudzież muzeum żywych zwierząt. Jako, że moja psiapsi miała urodziny, spooory czas temu zabrałyśmy ją z Wiktorią właśnie do tych miejsc. Same nigdy tam nie byłyśmy, dlatego ekscytacja była niemała (przynajmniej z mojej strony) :D

Samo słowo "labirynt" kojarzy mi się z jakąś zagadką, tajemniczością.. nie ukrywam więc, że miałam nadzieję na coś tego typu. Niestety rozczarowanie było niemałe.. nie przesadzę, jeśli napiszę, że owy "labirynt", a raczej to pomieszczenie może służyć jedynie do nagrania tik toka, lub porobienia fotek... a szkoda..

Kolejną atrakcją dla Kamili miało być tzw. muzeum żywych zwierząt. Faktycznie, były tam motyle, ptaszki, które- akurat z nami nie chciały się bawić. Mogłyśmy je więc podziwiać jedynie z oddali. Oprócz tego było coś na kształt jaszczurki (?) Nazwy niestety nie pamiętam.. Byłam kiedyś w papugarni i muszę przyznać, że tam podobało mi się o wiele bardziej. 

Niestety owe miejsca nie spełniły naszych najmniejszych oczekiwań, ale na całe szczęście Kamila doceniła chęci :D Mieliście okazję tam być? Jak Wasze wrażenia?


Wakacje!

Wakacje!

 Już pod koniec czerwca zakończyłam pierwszy rok studiów. Mam więc czas na ogarnięcie wszystkiego, co wcześniej tytułowane było, jako "to na później".

1. Posortowanie swoich rzeczy, wyłowienie tych, w których już nie chodzę i wystawienie ich na vinted

udało się to zrobić, choć wcale nie było łatwo. Ale nie ma co trzymać na siłę ubrań, których się już nie używa, lub które są po prostu za małe. Z tejże okazji, zapraszam Was serdecznie na swój vinted. Ubrania wyceniłam symbolicznie, chcę opróżnić szybko szafę ze zbędnego asortymentu. Mam nadzieję, że znajdą drugi domek i przydadzą się komuś innemu. Zapraszam:)

2. Zaległe posty

dość dawno tu pisałam i Was odwiedzałam, przez co mam spory niedosyt. Czym prędzej zabieram się więc do pracy! Spodziewajcie się mnie!



3. Spotkania ze znajomymi

studenckie życie rządzi się swoimi prawami; każdy ucieka po liceum w swoim kierunku i tak naprawdę nie ma zbyt wiele okazji by się spotkać. Teraz nadeszła ta piękna chwila, gdzie sporo osób choć na chwilę wraca odwiedzić rodzinne miejsce.


4. Lekarze, lekarze, lekarze..

lubię zabiegane życie. Taki tryb napędza mnie, powoduje, że jestem bardziej produktywna, a wolne doceniam bardzoo. Stety niestety ten lipiec musiałam nieco "przyhamować" i poodhaczać lekarzy- kontrole i takie tam. Wish me luck!

5. Nadrabianie filmów, książek

nasi wykładowcy w trakcie studiów polecali nam filmy, które warto zobaczyć- mój kierunek rządzi się swoimi prawami. Jednak tego czasu, aż tyle nie było. Nadrabiam. Jeśli ma ktoś ochotę, oto mój filmweb.


6. Depilacja laserowa

Choć zdaję sobię sprawę, że nie jest to najlepsza pora roku na depilację laserową, z odpowiednimi zaleceniami kontynuuję ją. 


Tak przedstawia się lipiec. Co w sierpniu? O tym już później!

 A jakie Wy macie plany na wakacje?

Ludwika- czyli nasza Osiecka..

Ludwika- czyli nasza Osiecka..


Moja modelka już jakiś czas temu zadebiutowała na moim blogu. Były to inne zdjęcia, jednak z tej samej sesji. 

Dzisiaj zapraszamy Was wspólnie do oglądnięcia kolejnych fotek, które udało nam się stworzyć.


Nie wiem, czy wspominałam, ale kamienica, w której Ludwika mieszka, ma niepowtarzalny klimat. A to z kolei wpłynęło na klimat zdjęć. 


Jak wykorzystujecie wolne dni? 

 Życzę Wam odpoczynku, póki majówka jeszcze trwa! Enjoy!


A przy okazji zapraszam na swojego instagrama:

annilevee


I cyk, kwiecień!

I cyk, kwiecień!

 Dopiero co witaliśmy 2022 rok, a już mamy czwarty jego miesiąc. Powiedziałam sobie, że 2022 będzie mój. I wiecie co? Jest!

Od stycznia dzieje się dużo dobrych rzeczy. Powoli realizuję swoje założenia na 2022, zmieniając, lub dopisując nowe. Rozwijam się, dbam o swoje zdrowie- zarówno psychiczne, jak i fizyczne. Trochę ćwiczę, uczę się w końcu tego, czego naprawdę chciałam. Mam pracę, wstaję wcześnie i wcześniej chodzę też spać. Zwiedzam, próbuję nowych rzeczy, idę przed siebie!

Mam nadzieję, że Wasz 2022 jest równie pomyślny. Niżej wrzucam trochę wspomnień z ostatnich miesięcy w postaci zdjęć. 

Na Dzień Kobiet razem z przyjaciółką wybrałyśmy się do kawiarni- Emily Bakes. Wnętrze zachwyca

Niedawno nagrywałyśmy razem z Ludwiką casting, jej mieszkanie ma cudowny klimat

Walentynki z kolei spędzałam z moimi dziewczynami

W lutym byliśmy w Zakopanem

nauka, nauka..

trochę kombinowałam z makijażem i włosami

duużo spotkań z moimi

..as i said

szykowanie się do teatru/ pierwszy raz w Teatrze STU

Teatr Stary/ Teatr Nowy Proxima

Fafik smutny, bo jedzie do weterynarza

ćwiczę w regularne jedzenie

umuzykalnienie/ nagrywamy egzamin

były też niefajne sytuacje../poranne wstawanie

Pozdrawiam i już teraz życzę pięknych świąt!











Zakopane

Zakopane

 Nie pamiętam, kiedy ostatni raz miałam okazję być w tym mieście. W moim sercu jest ono zapisane, jako to wyjątkowe- głównie dzięki wspomnieniom, jakie z nim wiążę, ale też z samymi górami. To one są dla mnie odskocznią od wszystkiego.. kiedy na głowie i w głowie jest zbyt dużo.. ;)


Pozytywnie się zaskoczyłam, gdy okazało się, że bilet z Krakowa do Zakopanego wynosi jedyne 8zł w jedną stronę. Koleżanka, która trochę podróżuje, a więc wie, co i jak, ogarnęła nam w miarę tanie schronisko młodzieżowe. Był pokój, kuchnia i taki mini salon. Naprawdę nie było na co narzekać;)




Odwiedziliśmy Morskie Oko, pochodziliśmy po Krupówkach, sami weszliśmy na Gubałówkę. Utwierdziłam się również w przekonaniu, że o wiele bardziej wolę wycieczkę po Parku Tatrzańskim, gdzie przeważa natura, nie ma tak wiele osób, jak w samym centrum. Na Krupówkach pełno jest wszystkiego, mnóstwo sklepów, a jeszcze więcej ludzi. Przyznaję, że w Bieszczadach jest więcej ciszy, spokoju i takiej "czystej natury". 

Jeśli chodzi o wyjście nad Morskie Oko trafiliśmy w 10. Akurat w tym dniu lekko świeciło słońce, nie padał deszcz, ani śnieg. Pogoda była wręcz idealna. Kolejnego dnia nie bylibyśmy już w stanie pójść gdziekolwiek. 



--------------------------------------------------------------------------
Niestety dzisiejszy dzień jest tym, gdzie Putin osiągnął apogeum swej głupoty i zaatakował Ukrainę. To wszystko zostawię bez komentarza. Ukraino, jesteśmy z Tobą.. 




Copyright © 2014 Anilevee , Blogger