Dziórawy Kocioł

Dziórawy Kocioł

Ten post jest zadedykowany fanom Harrego Pottera! Pisać bowiem będę o miejscu, a dokładniej knajpce, która powstała na wzór Dziórawego Kotła. To właśnie tam Harry wraz ze swoimi przyjaciółmi pił słynne karmelowe piwo. Kojarzycie, prawda? ;)

Knajpa znajduje się w Krakowie. Gdy się do niej wchodzi poczuć można ten cudowny, magiczny klimat. Korytarz- wejście ozdobione jest portretami duchów oraz lampkami.


Osobiście uwielbiam pomieszczenia w których jest ciemno- być może to kwestia tej tajemniczej aury, jaka w nich panuje. Nic więc dziwnego, że tak bardzo spodobało mi się w środku Dziórawego Kotła. Każdemu stolikowi przypisany jest czarodziej. Składając zamówienia możemy więc powiedzieć przy jakim magu siedzimy, lub jeśli nie znamy jego imienia, po prostu podać numerek :-)


Nie przejmujcie się moim wyglądem- kilka dobrych godzin w biegu+ ciepełko, zrobiło swoje;)

Jak widzicie wszystko jest przemyślane. Za mną dostrzec możecie ustawione świeczki, kominek oraz mapę (niestety zbyt dokładnie się jej nie przyjrzałam).
Razem z Kamilą zamówiłyśmy, a jakże- karmelowe piwo! Jeżeli lubicie cynamon to na pewno Wam posmakuje.


Wszystkim mieszkającym i studiującym w Krakowie zazdroszczę! Wiem, że gdyby nie studia we Wrocławiu, piątkowe wieczory razem ze swoimi przyjaciółmi prawdopodobnie spędzałabym właśnie tam. A może mieliście okazję być w Kotle? Jak wrażenia? ;)
Ulubieńcy

Ulubieńcy

Zwykle nie piszę tego rodzaju wpisów. Jednak ostatnie trzy miesiące zdecydowanie zasługują na swoich ulubieńców. 

Zacznijmy od muzyki, czyli tego, co ubóstwiam najbardziej. Dzięki kuzynowi mojej przyjaciółki odkryłam zespół, który totalnie przypadł mi do gustu. Jeśli lubicie metal, to zapraszam do wysłuchania!



W trakcie pobytu w Holandii towarzyszyła nam muzyka z lat 70/80! Cudo :)


 Moje osobiste odkrycia, z których jestem bardzo dumna!


Będąc w Holandii odkryłam genialny sklep; Action! Być może słyszeliście o nim. Z tego, co wiem, takowy ma mieć swoje otwarcie we Wrocławiu- cieszę się na maksa. W sklepie znalazłam sporo rzeczy do pielęgnacji.

Między innymi żel, zawierający 90% aloesu. Za 300ml zapłaciłam ok 9zł


Odżywka, której skład mniej- więcej możecie dostrzec


Znowu krem z aloesem! Wierzcie lub nie, ale to najlepszy krem, jakiego dotąd używałam. Twarz po jego zastosowaniu jest naturalnie rozpromieniona (to nie tylko moje spostrzeżenia :D)


Studia!
nowy etap w moim życiu. Bezpośrednio z nimi łączy się wcześniej wspomniany Wrocław. Piękne, lecz niestety sporo kilometrów oddalone od mojej wioski, miasto. (Taki skok na głęboką wodę :p) Zdecydowałam się właśnie na nie, gdyż mówi się, że to właśnie Wrocław jest miastem przyszłości i daje wiele możliwości. A ja bardzo chcę się rozwijać. Jeżeli ktoś z Was pracuje/ studiuje we Wrocławiu to śmiało piszcie! Chętnie poczytam, co Wy sądzicie na ten temat. To samo dotyczy pierwszorocznych studentów. Jak Wasze przygotowania? 



Pozdrawiam i do następnego! :-)
A może by tak nad morze? ;)

A może by tak nad morze? ;)

W tym roku pierwszy raz byłam nad morzem. Co prawda nie polskim, ale mimo wszystko!



Ostatnio razem z koleżanką rozmawiałyśmy o nowych doświadczeniach i o tym, jak bardzo są one ważne. Wszystko czegoś nas uczy i wszystko nas kształtuje.

Uważam, że w naszym życiu powinniśmy doceniać również te bardzo małe rzeczy. Właśnie dlatego zdecydowałam się napisać tego posta oddzielnie. Myślę, że mój pierwszy wypad nad morze sprawił mi tyle frajdy i radości, że zasługuje na osobny wpis.


Przechadzanie się po gorącym piasku, spacer brzegiem morza, szum fal, zbieranie wyszukanych muszelek, czy niesamowity widok stępu koni to dla mnie przede wszystkim piękne wspomnienia i chwile odpoczynku, od wszystkiego ;)



nad morzem północnym towarzyszyła mi świetna ekipa, dzięki czemu ten czas był przepełniony radością.




 


Cieszę się, że wreszcie miałam okazję doświadczyć uczucia, jak to jest być nad morzem! Niezapomniane chwile, choć przyznaje, że CHYBA mimo wszystko bardziej przemawiają do mnie góry. A Wy co wolicie?
Cudze chwalicie, swego nie znacie

Cudze chwalicie, swego nie znacie

Chwilę mnie tu nie było. Wszystko jednak przez wyjazd do pracy- do Holandii, o którym zreszta Wam wspominałam. Dokładniej napisze o nim w kolejnym poście.

Przez wyjazdem razem z dziewczynami postanowiłyśmy pozwiedzać nasze okolice i docenić to, co oferuje nam nasza piękna Polska. Wybrałyśmy się do Bolestraszyc, gdzie znajduje się fort. Same forty to bardzo ciekawa sprawa. Kiedyś funkcjonowały jako schrony. Kiedyś tzn. podczas I wojny światowej. Jak legenda głosi pewni panowie zostali tam na długo po wojnie, gdyż nie mieli pojęcia o jej koncu. Przez to w forcie XIII rzekomo straszy.




Oprócz tego udałyśmy się do ogrodu dendrologicznego, gdzie znajdują się przepiękne krzewy, drzewa, kwiaty. Niestety było mnooostwo komarów, co skutecznie nas zniechęciło do dalszego zwiedzania :P Zobaczcie sami, jak było pięknie. 







Przy forcie było miejsce na ognisko. My natomiast zrobiłyśmy mały piknik. 


Dzień uważam za baardzo udany!
Solina

Solina

Za jakiś czas wyjeżdżam do pracy do Holandii- czas przygotować się materialnie do studiów, chociaż trochę na własną rękę. Ten czas "przed" chcę maksymalnie spędzić z moją rodziną i przyjaciółmi. Dlatego kilka dni temu razem z dziewczynami wybrałyśmy się na Solinę..


Czas spędzony z takimi osobami, zawsze jest niesamowity.. Tym razem nie mogło być inaczej ;) Przepiękne widoki, świetna ekipa, mnóstwo szczerych uśmiechów i duuuużo radości- czego chcieć więcej?


Na tę krótką podróż wybrałam- a jakże! jedną z moich ulubionych rzeczy, czyli kombinezon. Nie lubię za krótkich spodenek, a te kombinezonowe mają idealną długość;)








niepozowane i śmieszne, ale co z tego? ;p


Jakie jest Wasze ulubione miejsce w Polsce? Piszcie, może zdążę odwiedzić :D

A tak minął mi maj.

A tak minął mi maj.

Dla mnie, jako tegorocznej maturzystki największym wydarzeniem w maju były, a jakże- matury! O nich juz pisałam, więc dość;) Po nich przyszedł czas na relaks..

rzeszowskie Juwenalia- mega sprawa. Przy muzyce zespołu "Baciary" naprawde się wybawiłam. Super ekipa i świetnie spędzony czas!

po maturach/ a tutaj jeszcze przed..

kolejny raz napiszę, że "zwierzęta są jedynymi istotami na świecie, które bardziej od siebie, kochają ciebie".
kolorowo- w końcu wiosna! / drugi raz w życiu przedłużane:-)
Harry Potter to "bajka" mojego dzieciństwa! Teraz nadrabiam w wersji książkowej. / Wszyscy się dziwią, że po maturach czytam "Quo vadis" :P
nowości z allegro- polecam je/ oprócz błękitnego nieba..
mały i zdecydowanie zbyt krótki wypad do Krakowa. Waham się nad studiowaniem w Krakowie, a we Wrocławiu- stąd to `obczajanie terenu` :P Dajcie znać, gdzie Wy studiujecie i czy jesteście zadowoleni- zarówno z miasta, jak i kierunku oczywiście!
kochany Tatuś zabawia małą kuzynke/ Krakow ciąg dalszy...
uczę się makijażować/ rzadko robię selfie, ale te filtry ze snapa przekonują!










Kombinezon z Vinted

Kombinezon z Vinted


Kiedy pokazujecie w swoich postach outfity składające się m.in z kombinezonów jestem zachwycona i z miłą chęcią oglądam zdjęcia, a także czytam, gdzie kupiłyście te cudeńka (uwielbiam je!). Moja przygoda z kombinezonami zaczęła się, kiedy sama kupiłam taki na swoją 18nastkę. Oprócz tego, że dzięki jednej rzeczy macie gotową stylizację (noo, prawie), to kombinezony potrafią świetnie podkreślić talię. 





Jakiś czas temu zakupiłam na stronce Vinted ten przepiękny, rdzawy kombinezon. Urzekł mnie jego fason i przede wszystkim- kolor. Trudno się oprzeć, kiedy takie cudo kosztuje jedynie 20zł..- serio. Pisałam już kiedyś o stronce Vinted. Oczywiście to nie jest żadna płatna reklama. Po prostu zachęcam Was, gdyż kupić tam możecie perełki za bardzo przyzwoite pieniądze.





Dobrałam do niego czarną marynarkę, dzięki czemu całość prezentuje się bardzo elegancko. Jak dla mnie, kombinezony są świetną opcją również dlatego, że stylizować je możecie zarówno casualowo, czy nawet sportowo, jak i bardziej wizytowo. W obu wersjach sprawdzają się świetnie. Natomiast świecące, czarne baleriny jakiś czas temu można było dostać w Biedronce.




Dajcie znać, czy lubicie kombinezony. A może wręcz przeciwnie?


PS Nie wiem o co chodzi  tymi rękami :PP
Copyright © 2014 Annileve , Blogger