Śmieszne, urodzinowe prezenty DIY

Śmieszne, urodzinowe prezenty DIY

prezenty na urodziny diy

Cześć! Jakiś czas temu moja przyjaciółka obchodziła swoje 20 urodziny. Spotkałyśmy się w tłusty czwartek, stąd pączko- tort :P 

Jako prezent dostała paletkę cieni, o której wspominała wcześniej. Oprócz tego, razem z dziewczynami stwierdziłyśmy, że chciałybyśmy ofiarować Darii coś niebanalnego. Coś po prostu wykonanego osobiście przez nas. Moim zdaniem takie prezenty są bezcenne, sama bardzo takie doceniam.

Na pintereście znalazłyśmy kilka propozycji "śmiesznych, urodzinowych prezentów diy". Jeśli zbliżają się urodziny ważnej dla Was osoby, myślę, że ten wpis może okazać się przydatny, tak jak wtedy nam:)) Zapraszam do oglądania, może coś Was zainspiruje!










Który z drobiazgów najbardziej przykuł Waszą uwagę? Macie jakieś ciekawe pomysły na prezent? Chętnie poczytam!
Dieta sokowa od SPORTFOOD

Dieta sokowa od SPORTFOOD

dieta sokowa

Cześć! Od nowego roku zaczęłam chodzić na siłownię- na szczęście udaje mi się nadal w tym trwać.  Oprócz tego staram się zdrowo odżywiać, w końcu dieta to 70% sukcesu;)

Zdaję sobie sprawę, że mój organizm jest zanieczyszczony przez rzeczy, które serwowałam sobie sama, choćby w Macu. Dlatego też niezmiernie cieszy mnie fakt, że miałam okazję spróbować tzw "detoksu sokowego", a dokładniej- przetestować 5 świeżo wyciskanych soków firmy SPORTFOOD.
Zawartość każdego z nich to 500ml. Producent podaje kolejność i godziny, w jakich mamy je spożywać. Dzięki temu wszystko dostajemy podane, jak na tacy :)
(powyżej, moje dwa ulubione smaki)

dieta sokowa

Zanim przystąpimy do detoksu, bardzo ważne jest, żeby się do niego przygotować

Zalecenia producenta:

  • pobudź swój metabolizm i rozgrzej ciało - rozpocznij dzień od wypicia szklanki wody z cytryną i imbirem
  • zrezygnuj z używek, które zakwaszają organizm (alkohol, papierosy, cukier, fast foody)
  • ogranicz, a najlepiej zrezygnuj z nabiału i mięsa, które obciążają Twoje jelita
  • nawadniaj się (min. 2 litry wody dziennie)
  • wysypiaj się, bo sen to podstawa dobrego metabolizmu
  • stosuj lekką dietę bogatą w ryby i warzywa
Oprócz tego dołączam zdjęcie, z którego możecie się dowiedzieć, co warto robić, lub czego unikać podczas samego detoksu.
Podjadanie nie jest zalecane. Jeśli jednak odczuwamy głód możemy sięgnąć po owoce, czy warzywa. Muszę się przyznać, że sama kilka razy to zrobiłam. Wszystko jednak z umiarem i głową. Rzecz moim zdaniem najważniejsza- dostarczenie organizmowi 2l wody. Ona oczywiście również oczyszcza nasz organizm, ale też zwiększa naszą sprawność i wytrzymałość fizyczną- a to na detoksie niezwykle potrzebne.
dieta sokowa
 Soki w smaku są pyszne! Oczywiście mam swoich, wcześniej już wymienionych faworytów, jednak wszystkie są naprawdę bardzo dobre. Dieta sokowa to niewątpliwie nie lada wyzwanie- zwłaszcza, kiedy dziennie dostarczaliśmy naszemu organizmowi sporej ilości kalorii. Myślę jednak, że wszystko dzieje się w naszej głowie, dlatego jeśli postanowimy, że wytrwamy, to zrobimy to.

Nigdy wcześniej nie miałam okazji testować takiej diety- to dla mnie coś totalnie nowego- jednak jestem przekonana, że od czasu do czasu- bardzo potrzebnego. Wiem, że to jednie proces wspomagający nasz organizm, dlatego po niej nalezy zachować zdrowe nawyki żywieniowe. Taka dieta była dla mnie nie tylko wyzwaniem, ale też czymś motywującym. Jeden dzień wytrwałam na sokach, to szkoda byłoby to później zaprzepaścić i zacząć znowu niezdrowo jeść.

 Myślę, że dieta sokowa to super opcja dla osób takich, jak ja- które również dopiero zaczynają swoją przygodę ze zdrowym odżywianiem i potrzebują oczyszczenia swojego organizmu.. czy nawet motywacji;p


Jeśli również mielibyście ochotę oczyścić swój organizm, przetestować swoją silną wolę, czy po prostu napić się pysznych soków-  zostawiam Wam link do sklepu- http://sokhpp.pl/



Keratynowe prostowanie włosów

Keratynowe prostowanie włosów

Keratynowe prostowanie.. nie robię tego po raz pierwszy. Robię to po raz drugi! Za pierwszym nie wyszło.. 

Są to raczej większości znane słowa pewnego magika. W tym przypadku faktycznie- keratynę zrobiłam dziś po raz drugi. Ten pierwszy zabieg wykonywała mi koleżanka. Choć doświadczenia nie miała, to mocno się starała. Ostatecznie efekt był zadowalający, wszystko utrzymało się dobrych kilka miesięcy. Takiej opcji jednak Wam nie polecam, gdyż mocno chemiczne produkty kupowane były przez allegro. Tańsza, ale gorsza alternatywa.

Tym razem, zdecydowałam się udać do osoby, która- przysłowiowo- wie, co w trawie piszczy. Jako, że obecnie jestem we Wrocławiu, to i tutaj czegoś szukałam. Znalazłam pewną osóbkę o imieniu Kasia. Oprócz tego, że profesjonalnie podchodzi do sprawy i klienta, to jest przesympatyczna. A oto moja metamorfoza:

keratynowe prostowanie włosów
Co do samego zabiegu- zdania są podzielone. Jedni uważają, że to regeneruje, odbudowuje nasze włosy. Inni z kolei mają totalnie przeciwne stanowisko. Co Wy o tym sądzicie? Być może za kilka tygodni dodam kolejny, obszerniejszy wpis z tego działu :)
Ściskam!
Świąteczny Jarmark & Zaczarowany Ogród

Świąteczny Jarmark & Zaczarowany Ogród

Choć święta jakiś czas temu były, to dopiero dziś podzielę się z Wami krótką fotorelacją z tegorocznego Świątecznego Jarmarku. Oprócz tego miałam okazję być pierwszy raz na Zaczarowanym Ogrodzie. Oba wydarzenia działy się we Wrocławiu. Każde z nich było magiczne i wzmacniało świąteczną atmosferę.


W Zaczarowanym Ogrodzie byłam razem z Karoliną. Wszystkie drzewa, sztuczne zwierzaki i budynek ozdobione były światełkami.

Jarmark natomiast wyglądał tak:


Mieliście okazję kiedyś być na Jarmarku lub Zaczarowanym Ogrodzie? Jeśli tak, jakie są Wasze wrażenia? ;)
Bluzeczki w kropeczki

Bluzeczki w kropeczki

Ostatnio usłyszałam od pewnej Pani; "dobrze zimy nie było, a już wiosna". Fakt. Jedni się z tego cieszą, inni wręcz przeciwnie. Jak jest z Wami? 

Jeszcze w tamtym roku, latem właśnie, razem z dziewczynami byłam na sesji zdjęciowej. Nie chciałyśmy jednak stawiać na zwyczajne stroje, dlatego wspólnie obmyślając, co mogłybyśmy założyć, wpadłyśmy na to, że każda z nas ma coś w grochy.  I to była nasza baza. Jako, że w ten sam dzień kupiłam musztardowe spodnie z wysokim stanem stwierdziłam, że mogą się nadać. Zapraszam do oglądania;)


Miałyśmy okazję zrobić kilka zdjęć w pięknej, klimatycznej kawiarni w Przemyślu- moim prawie rodzinnym mieście.





Ludzie- czyli najgorsze istoty na Ziemi

Ludzie- czyli najgorsze istoty na Ziemi

Cześć Wam! Mocny tytuł, prawda? Już tłumaczę o co mi chodzi. 

Wbrew temu, co napisałam w tytule, naprawdę nie jestem osobą, która generalizuje- wszystkich wrzuca do jednego worka. Wręcz przeciwnie; ludzi traktuje bardzo indywidualnie, uważam, że każdy jest inny pod różnymi względami. Jednak w przeciwieństwie do zwierząt mamy rozum. Możemy myśleć, zastanawiać się, analizować i na tej podstawie podejmować decyzje. 

Zmierzam oczywiście do katastrof, między innymi tej dziejącej się teraz w Australii. Jednym z czynników jej wywołania jest m.in ludzkie, egoistyczne zachowanie. Niestety często mamy w nosie naszą planetę, a na pierwszym miejscu stawiamy siebie i nasze obecne zachcianki. Drugą sprawa jest niewiedza. Właśnie dlatego postanowiłam dodać ten wpis. Nie tylko tutaj, ale rownież na facebook`u, czy instagramie, gdzie zasięg jest większy i dotrzeć można do większej ilości osób. Was też do tego zachęcam:) do uświadamiania na miarę swoich możliwości. 



Mój tata zawsze mawiał; "grosz do grosza i będzie kokosza". To samo tyczy się "plastikowych rurek". Niby niewinne, a swój udział w tragedii mają. Jeśli każda osoba weźmie tylko jedną i powie; "to tylko jedna".. sami pomyślmy ile ich w efekcie będzie. To oczywiście tylko przykład. Dokładnie taki sam schemat jest w przypadku foliowych torebek, dezodorantów w sprayu.. 

Odsyłam Was do bardziej ambitnych tekstów i do osób, które dokładnie precyzują na czym polega problem. Które mówią, jak realnie możemy pomóc naszej Ziemi. 

Nowe miejsce

Nowe miejsce

Cześć Wam! W tym roku rozpoczęłam studia w nowym, dużym mieście, oddalonym od mojej miejscowości o około 570km. Mowa tutaj o pięknym Wrocławiu. Mimo tego, że miasto jest bardzo klimatyczne i urokliwe, to kilometry oddzielające mnie od rodziny i przyjaciół dają się we znaki.



Ten czas był niewątpliwie ciężki. Zupełnie nowe miejsce. Nie znałam otoczenia, nie potrafiłam się poruszać po Wrocławiu. Dodatkowo nie pomagał fakt, że nie miałam przy sobie bliskich mi osób. Jednak ten czas był dla mnie swojego rodzaju terapią, podczas której wchodziłam w głąb swojej duszy. Brzmi absurdalnie, ale naprawdę tak było. Będąc sama ze sobą zrozumiałam, jakie są moje priorytety, czego tak naprawdę chce. Przede wszystkim doceniłam samo życie i rodzinę. We Wrocławiu jest bardzo dużo różnych ludzi- obserwując każdego z nich zdaję sobie sprawę, jakie mam szczęście posiadając wspaniałą rodzinę, mega mądrych i wartościowych przyjaciół, którzy mnie inspirują i możliwości, które nie są dane innym.


Zrozumiałam też, że studia na których obecnie jestem w ogóle nie są dla mnie. Że z wykonywanego zawodu powinno się czerpać radość i przede wszystkim- samorealizować się. Wiecie, w dzisiejszym świecie zwłaszcza od starszych osób, które nie miały możliwości studiowania, słyszy się, jak bardzo ważne jest wyższe wykształcenie, a bez niego ani rusz.

Chętnie przeczytam, jaki Wy macie stosunek do studiów? Również uważacie, że są one niezbędne? Gdzie się uczycie, lub co innego robicie? Piszcie :-))
Copyright © 2014 Anilevee , Blogger