Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haul. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą haul. Pokaż wszystkie posty
Śmieszne, urodzinowe prezenty DIY

Śmieszne, urodzinowe prezenty DIY

prezenty na urodziny diy

Cześć! Jakiś czas temu moja przyjaciółka obchodziła swoje 20 urodziny. Spotkałyśmy się w tłusty czwartek, stąd pączko- tort :P 

Jako prezent dostała paletkę cieni, o której wspominała wcześniej. Oprócz tego, razem z dziewczynami stwierdziłyśmy, że chciałybyśmy ofiarować Darii coś niebanalnego. Coś po prostu wykonanego osobiście przez nas. Moim zdaniem takie prezenty są bezcenne, sama bardzo takie doceniam.

Na pintereście znalazłyśmy kilka propozycji "śmiesznych, urodzinowych prezentów diy". Jeśli zbliżają się urodziny ważnej dla Was osoby, myślę, że ten wpis może okazać się przydatny, tak jak wtedy nam:)) Zapraszam do oglądania, może coś Was zainspiruje!










Który z drobiazgów najbardziej przykuł Waszą uwagę? Macie jakieś ciekawe pomysły na prezent? Chętnie poczytam!
haul

haul

Jest to chyba pierwszy haul na tym blogu. Bez zbędnego pisania przechodzę do kupionych rzeczy- dajcie znać, czy sami posiadacie coś z poniżej przedstawionych.



Mój drugi rozświetlacz w życiu. Pierwszy jest z tej samej firmy, tyle, że inny kolor. Kupiłam z licznych poleceń moich znajomych i faktycznie super się sprawdza. Jego cena to ok. 13zł


Podobnie jest z paletką- też druga w życiu. Ta ma zdecydowanie lepszą pigmentację niż poprzednia. Urzekły mnie kolory, ale jeśli te Ci nie odpowiadają,  mozesz wybrać inne- z tego co wiem jest spory wybór. Kosztowała mnie ok 25zł



Kolejna rzecz jest kontrowersyjna- niektórzy kochają, inni nienawidzą. Zdecydowanie należę do pierwszej grupy. Moim zdaniem całkiem nieźle podkręca i pogrubia. W rossmanie ze zniżką -50% zapłaciłam za niego ok. 13zł


Rzecz, bez której w chwili obecnej nie wyobrażam sobie mojego makijażu. Obowiązkowo przed nałożeniem maskary stosuję tę oto odżywkę. Sprawia, że po nałożeniu tuszu rzęsy są jeszcze dłuższe. 


Idealna pomadka, którą dostałam na mikołaja. Ma świetną konsystencję, gdyż zawiera olejki; m.in jojoba. Nie jest ani matowa, ani błyszcząca. Zdecydowanie moja ulubiona.
AliExpress

AliExpress

Od jakiegoś czasu zaczęłam zamawiać rzeczy na chińskiej i bardzo popularnej stronce- AliExpress
Pragnę tylko na wstępie zaznaczyć, że to nie jest żaden sponsorowany post. Po prostu uważam, że stronka jest warta polecenia.


Zamawiając z Ali nigdy nie płaciłam cła. Rzeczy, ogólnie mówiąc, są naprawdę tanie. Przedstawię Ci kilka przedmiotów, które kupiłam i pokrótce opiszę, jak mi się sprawdziły. Zapraszam!


Pierwsza- gąbeczka do mycia twarzy. Kosztowała mnie dokładnie 3,10zł. Na Ali jet pełno tego typu rzeczy. Co do samej funkcji; coś tam myje dzięki swojej górnej części i uważam, że jest to lepsze niż mycie rękoma. Za taką cenę warto się choćby przekonać, czy jest to coś dla Ciebie. Przez to, że nie posiada żadnej osłonki, może się na niej osadzać kurz. Poza tym ślicznie wygląda.



Okulary, które zamówiłam bardzo bardzo dawno. Kupiłam je z myślą, że mogą przydać się do zdjęć. Moim zdaniem są ciekawe i niebanalne, więc urozmaicają stylizację. Niestety nie wszystkim pasują (w tym mi). Świetnie natomiast wyglądają na Wiktorii. Kliknij, aby się przekonać



Okulary kupione bodajże za 14zł. Niestety przyszły w okropnym stanie. Rozstawienie 'rączek' jest bardzo szerokie, dodatkowo niestabilne. Określiłabym je po prostu, jako badziewne. Przekrzywiają się, dlatego nie jestem w stanie ich nosić.


Kolczyki za kilka złotych. Piękne, długie, niezniszczone, super się noszą. Akurat kolczyki na Ali bardzo lubię kupować. Jeszcze nigdy mnie nie zawiodły. Polecam;)

Przepraszam za dwa ostatnie zdjęcia, których jakość pozostawia wiele do życzenia.


Perfumetki z Neness

Perfumetki z Neness

Jakiś czas temu zamówiłam kilka perfumetek. Zarówno dla siebie, rodziny jak i moich znajomych. Szukałam jednak jakichś recenzji, filmików dotyczących konkretnych zapachów, gdyż nigdy wcześniej nie miałam perfumetek z tej firmy, a "w ciemno" zamawiać nie chciałam. O dziwo, opinii na ich temat było mało (chyba, że źle szukałam;D), dlatego postanowiłam, że kiedy do mnie dotrą sama napiszę, które z nich mi się podobają i spróbuję wytłumaczyć dlaczego.

Perfumetki kupiłam na przecenie za około 9,60zł. Ich trwałość jest dosyć dobra. Wielkim plusem perfumetek jest po prostu ich wielkość- wszędzie możemy je ze sobą zabrać.

Co do zapachów jestem dość wybredna. Mam jednak swoich ulubieńców.


Pierwsza z nich-  LOVE z Moschino-
jest to zapach, który (jak dla mnie) sprawdzi się na letnie, upalne dni. Jest świeży, co zawdzięczamy zapewne cytrynie i pomarańczy. Nie wyobrażam sobie nosić go jesienią, czy zimą. Na początku nie trafił na listę moich ulubieńców, ale z dnia na dzień przekonuję się do niego.


Opiium Noir
niestety negatywnie mnie zaskoczył. Spodziewałam się czegoś innego. Otrzymałam bowiem ciężki, wieczorowy zapach, który nie do końca wpisuje się w moje gusta. Wiem, że są osoby, które go uwielbiają, także tutaj nie ma reguły. 


Be addicted 2
ostatnio spytałam kolegi, co sądzi o tym zapachu. Po tym, jak powąchał, powiedział: "za słodki". Faktycznie, be addicted to perfumetka o słodkim zapachu, ale nie każdy musi lubić rzeczy typu Opiuum :P Nadal nie jest to jednak mój zapach.

Moją ulubioną jest perfumetka Be Olimpea, którą zamówiła moja koleżanka. Sama niestety nie jestem w jej posiadaniu. Na raz następny na pewno jednak ją zamówię!  Nie jest ani za słodka, ani za poważna. Dla mnie idealna.


PS Bardzo przepraszam za tak poniszczone czubki palców, ale troszkę gram na gitarze i efekt jest, jaki jest :P
Copyright © 2014 Anilevee , Blogger