Jesień jest piękna!

Jesień jest piękna!

Witam Cię bardzo serdecznie! Dopiero od niedawna zaczęłam doceniać piękno, jakie niesie ze sobą nasza polska jesień. O tej porze, aura na dworze jest wyjątkowa, m.in za sprawą kolorowych liści, które spadają z drzew.


Chcąc wykorzystać to piękno, razem z koleżankami wybrałam się na sesję. Typowo jesienną, a więc nasze outfity składały się ze sweterków, płaszczy i szali. Byłyśmy w trójkę, dlatego czas na zdjęcia dla każdej z nas był ograniczony.

Zapraszam do oglądania efektów sesji;-)











Daj znać, które zdjecie podoba Ci się najbardziej!
Rossman -55%

Rossman -55%

Mimo tego, że promocja już minęła, ten wpis (a raczej recenzje produktów z tego wpisu) mogą się Wam przydać w przyszłości. Sama lubię czytać tego typu posty, bo często można się natknąć na jakieś ciekawe rzeczy, tzw. "perełki".


Zacznę od odżywki do rzęs, słynnej "Long 4 lashes". Miałam ją już wcześniej i to, co zrobiła z moimi rzęsami było nieprawdopodobne. Nalezy ją stosować 3 miesiące, u mnie efekty były widoczne już po miesiącu. Myślę, ze kto miał, ten wie o czym piszę. Na promocji kosztuje 45zł- mimo to bardzo bardzo warto!


Dalej jest mgiełka, która ma za zadanie utrwalić nasz makijaż. Jest to w mojej kosmetyczce nowość, dlatego na razie testuję.


Podkład z Eveline. Myślę, że wreszcie trafiłam na swój idealny! Zółty odcień, średnie krycie, lekkie nawilżenie, bardzo dobra cena;)


Jakąkolwiek bazę pod podkład mam pierwszy raz- swoją przygodę z makijażem zaczęłam niedawno. Trafiło na bazę z Bielendy, która wyrównuje koloryt skóry. Kupiłam skuszona licznymi pochwałami. Zobaczymy, jak się sprawdzi.



Ostatnią rzeczą jest puder, kupiony również z przypadku. Nie mam do niego zastrzeżeń, natomiast ja jako osoba "zielona" w temacie makijażu i dopiero się ucząca nie oczekuję zbyt wiele.



Dajcie znać, które z kosmetyków miałyście i jak się Wam sprawdziły;)

Nowy rok, nowa ja

Nowy rok, nowa ja

Zaskoczeni tytułem posta? :D Przecież to jeszcze nie czas na takie wpisy!

 Ta notka powstaje, żeby trochę zmotywować i Was, i siebie.
 Jak już wspomniałam-  szał na "nową mnie" pojawia się wraz z rozpoczęciem nowego roku. Ale tak naprawdę swoje postanowienia, założenia i cele powinniśmy non stop wprowadzać w życie i gnać je do przodu.


Być może już porzuciliście swoje cele na ten rok. Jeśli tak jest (oby nie!) , to mam nadzieję, że jak zobaczycie ten post- i zrobi się Wam głupio, że się poddaliście- to do nich powrócicie. Ostatnio mam "fazę" na spełnianie swoich marzeń i rozwijanie się.  Dodatkowo, nowym wyzwaniem jest matura, do której muszę się solidnie przygotować. Jestem dumna z tego, że udało mi się kilka razy pójść do "normalnej" pracy. Słowa normalnej użyłam, gdyż wcześniej dorabiałam sobie zbierając maliny, czy truskawki na wakacjach. NIC POWAŻNEGO. Dla jednych jest to śmieszne, dla mnie natomiast to coś nowego, duze wyzwanie i chociaż w jakimś stopniu- zarabianie na swoje potrzeby.


Od zawsze wszystko przekładałam na potem. Teraz moją dewizą jest: "Jak nie dziś, to kiedy?" A to wszystko przez patrzenie na świat inaczej, inne myślenie. Już niedługo mam zamiar zrobić sobie tatuaż- za zarobione (na poważnie;D) pieniądze.

Jestem ciekawa, jakie Wy mieliście (o ile w ogóle) plany i cele na Nowy Rok. Udało Wam się je już spełnić? Jesteście w trakcie ich realizowania, czy może poddaliście się? 

MIX ZDJĘĆ

MIX ZDJĘĆ

Bardzo spodobała mi się seria "mix zdjęć" na blogu pewnej dziewczyny, dlatego też i u mnie pojawia się (już drugi raz) post z tej kategorii.


Moja koleżanka niedawno wróciła z Anglii i sprawiła mi prezent w postaci m.in tej oto pięknej torebki z Harry`ego Pottera-  jestem fanką zarówno książek, jak i filmów! Jest cudowna i non stop ją teraz noszę!

Warszawa/nowe hobby

lektury, lektury.../ selfiaczek must be

pyszna kawa/rekolekcje- wspaaaniały czas

moja kochana Megi/śliczna marynarka w New Yorkerze

Dajcie znać, co myślicie o tego typu wpisach. Osobiście bardzo lubię oglądać podobne, gdyż niektóre z nich są dla mnie pewnego rodzaju inspiracją. ;)
Już za rok matura, za pół roku

Już za rok matura, za pół roku

Powoli kończą się wakacje- niestety rzecz jasna. W tym roku idę do klasy maturalnej. Muszę przyznać, że przez całą drugą klasę mało co się uczyłam, dlatego czeka mnie sporo nadrabiania. Nie wiem czy jest to realne, ale dam z siebie 100%.  Kto z Was ma taką samą sytuacje? Koniecznie dajcie znać gdzie i na jakie studia się wybieracie.


W tym tygodniu miałam egzamin praktyczny na prawo jazdy, którego niestety nie zdałam. Taka mała rzecz, a nauczyła mnie trochę pokory. Przypomniała, że nie wszystko zawsze idzie po mojej myśli i często mogę zawalić nawet te najprostsze rzeczy. ŻYCIE.


Jeżeli też zdawaliście prawko, to napiszcie proszę za którym razem udało się Wam go zdać. Jak wyglądał egzamin i czy zdając za którymś razem z kolei kupowaliście dodatkowe jazdy. :>
Dziekuję za wszystkie odpowiedzi!
Bieszczady

Bieszczady


Uwielbiam naturę, zwierzęta, piękne krajobrazy, zachody i wschody słońca. Czasem potrzebuję ciszy, spokoju. Chwili na to, by pomyśleć w samotności. Najczęściej jednak wolę spędzać czas z ludźmi. Tymi, którzy uczą mnie, jak kochać drugiego człowieka, przekazują cenne wartości. Są empatyczni i zawsze chętni do pomocy..






Właśnie z takimi osobami miałam okazję wyjechać w Bieszczady. W jedno z najcudowniejszych miejsc na ziemi. Niestety nie zdążyliśmy na zachód słońca.. zrobiliśmy jednak coś trochę niepoważnego, głupiego i może ciut ekstremalnego... Spaliśmy bowiem w górach, gdzie najcieplej nie było. W nocy wystraszył nas odgłos- jak się później okazało- jelenia. Około godziny 6 rano wzeszło słońce.. widok cudowny!


Piękna, choć nieco niebezpieczna przygoda:-)

„Góry pozwalają doświadczyć trudu wspinaczki, strome podejścia kształtują charakter, a kontakt z przyrodą daje pogodę ducha.”
Jan Paweł II
Warszawa

Warszawa

Pierwszy raz w Warszawie byłam kilka lat temu. Nie było jednak czasu na zwiedzanie, podziwianie- przyjechałam tam bowiem w zupełnie innej sprawie. W pewien sposób byłam ciekawa tego miasta, w końcu naszej stolicy- gdzie wszystko się tak naprawdę dzieje. W tym roku do Warszawy pojechałam razem z moim klubem, do którego uczęszczam. Myślałam; "ok, pojadę, zrobię swoje- i jak to się mówi- do domu"..  Przypomniałam sobie jednak, że studiuje tam moja koleżanka. Napisałam więc do niej z pytaniem, czy nie pokazałaby mi paru ciekawych miejsc, skoro już tutaj jestem (w końcu 6h podróży nie poszłoby na marne :P). Bardzo się ucieszyła, kiedy do niej napisałam i od razu się zgodziła. Sporządziła (co mnie mega zaskoczyło) listę rzeczy, które chciałaby mi pokazać.. było na niej około 13 pozycji. Byłam pod wrażeniem tego, jak dobrze się przygotowała.






zdjęcie z poprzedniego dnia


Dzięki Natalii- bo tak nazywa się moja koleżanka- udało mi się w jeden dzień zwiedzić Wilanów, Łazienki. Oprócz tego zaprowadziła mnie do pięknych kościołów, pokazała pomniki sławnych osób. Pokazała swój uniwersytet i wiele wiele innych rzeczy. Łącznie zrobiłyśmy 18km, więc wieczorem byłam padnięta. Spontaniczny, ale świetny "wypad na miasto"!

Planuję jeszcze pojechać w Bieszczady i do Krakowa. A Wy jakie polskie miasta w tym roku odwiedziliście? ;-)
Copyright © 2014 Anilevee , Blogger